Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dla dzieci. Pokaż wszystkie posty
Dżem z dyni i nektarynek.

Dżem z dyni i nektarynek.



W ubiegłym roku miałam przyjemność po raz pierwszy zrobić zupę dyniową, wtedy wyszła można powiedzieć, zjadliwa. W zeszłym tygodniu zrobiłam ją po raz drugi i niestety nie wyszła taka jak chciałam. Tak więc nigdy więcej zupy dyniowej, no chyba, że ktoś da mi idealny przepis. 

 

W tym roku natura hojnie obdarowała nas dyniami, zresztą nie tylko nimi. Szczerze jeszcze nie wiem co zrobię z resztą, ale chciałam się koniecznie z wami podzielić przepisem na dżemem z dyni i nektarynek. To było dla mnie, nie będę ukrywać duże wyzwanie. Dlaczego? Po pierwsze dynia ma jak dla mnie dość mdły smak, po drugie nigdy wcześniej nie robiłam dżemu z dyni. Bałam się, że nie wyjdzie, tak jak wcześniej wspomniana zupa.

 

Dżem z dyni i nektarynek.

  Dżem z dyni i nektarynek.


Ewelinia pierwsza przetestowała ten dżem i nie spodziewałam się takiego zachwytu, zjadła cały słoik i jeszcze chciała. Czaicie to? Kurde, jestem z siebie dumna ;-P  

 


Mój przepis na pyszny dżem z dyni z dodatkiem nektarynek.

 


Składniki:

- 1,5 kg obranej i wydrylowanej dyni,

- 5 sztuk nektarynek,

- 1/2 szklanki cukru,

- 2 łyżeczki agaru.


Przygotowanie:

Dynię i nektarynki kroimy w kostkę, wrzucamy do garnka. Gotujemy tak długo, aż zmiękną. Następnie dodajemy cukier (można dodać mniej niż w przepisie, zależy czy nektarynki są słodkie czy nie) i wszystko blendujemy. Dodajemy agar-agar (naturalna substancja żelująca), mieszamy. Dżem wlewamy do słoików, zakręcamy. Słoiki odwracamy spodem do góry, zostawiamy do wystygnięcia.

 

Smacznego ;-) 

 




P.S. A wy daliście się ponieść dyniowemu szaleństwu? ;-)

 

 

Jeśli udało się Wam zobaczyć ten post, zostawcie po sobie ślad w komentarzu lub na facebooku, będzie mi niezmiernie miło. 😘


Bądź na bieżąco i polub stronę na facebooku. ;-)
👇

Tort urodzinowy.

Tort urodzinowy.

 
Tort urodzinowy z owocami.

 

Przepis na ten tort urodzinowy jest mi dobrze znany, ponieważ przygotowałam go w zeszłym roku na pierwsze urodziny mojej córeczki. Wtedy wyszedł idealny, dlatego w tym roku postanowiłam zrobić tort z tego samego przepisu, ale oczywiście z innymi owocami i dodatkami.


W tym roku królują na torcie borówki amerykańskie, jeżyny (które zbierałam dzień wcześniej wraz z Ewelinią) i maliny (te już mrożone, ale z własnego ogródka). ;-)


Przy robieniu biszkoptu coś mi się pokićkało i wszystko zrobiłam w odwrotnej kolejności, sama nie wiem dlaczego. No, buła ze mnie ;-P Ważne, że biszkopt wyszedł, taki jak miał być. Dlatego podaję wam dwa sposoby na  przygotowanie biszkoptu.

 

Składniki na biszkopt:

- 6 jajek,

- 6 łyżek cukru,

- 6 łyżek mąki,

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia.


Składniki na masę:

- 500 ml śmietany 36%,

- 500 g serka mascarpone,

- 2-3 łyżki cukru pudru.

 

Dodatkowo:

- owoce do dekoracji,

- wiórki kokosowe.


Przygotowanie biszkoptu:

 

I sposób:

Białko oddzielamy od żółtek. Białka ubijamy ze szczyptą soli na sztywną pianę, pod koniec ubijania, stopniowo dodajemy cukier, następnie żółtka i chwilę miksujemy. Dosypujemy powoli mąkę z proszkiem do pieczenia, mieszamy delikatnie szpatułką.

 

II sposób:

Białka oddzielamy od żółtek. Białka ze szczyptą soli ubijamy na sztywną pianę. W osobnej misce ubijamy żółtka, stopniowo dodajemy cukier. Dosypujemy po trochu mąkę z proszkiem do pieczenia i miksujemy. Na sam koniec dodajemy pianę z białek i delikatnie mieszamy szpatułką.


Masę na biszkopt wlewamy do tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy w 180 stopniach przez 30 minut lub do suchego patyczka.


Przygotowanie masy:

Przygotowanie masy jest banalnie proste. Ubijamy razem śmietanę, serek mascarpone i cukier puder. 

 

Biszkopt przecinamy na dwie części. Ja osobiście nie nasączam niczym biszkoptu, wy możecie tak zrobić, jeśli chcecie. Jeden z blatów smarujemy masą, kładziemy na niej dowolne owoce i przykrywamy drugim blatem. Tort smarujemy pozostałą masą. Miskę i szpatułkę dajemy dziecku do oblizania, obowiązkowo ;-) Tort dekorujemy dowolnymi owocami. Boki posypujemy wiórkami kokosowymi.


Smacznego ;-)


P.S. Jak widzicie mistrzem dekoracji nie jestem, ale tort wyszedł na prawdę pysznościowy. Mniam ;-)


Jeśli udało się Wam zobaczyć ten post, zostawcie po sobie ślad w komentarzu lub na facebooku, będzie mi niezmiernie miło. 😘


Bądź na bieżąco i polub stronę na facebooku. ;-)
👇

Copyright © 2014 Dżastina - szczęśliwa mama , Blogger