Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zdrowie. Pokaż wszystkie posty
Za co uwielbiam olej kokosowy?
Jako, że jestem fanką oleju kokosowego używam go nie tylko do smażenia, ale i pielęgnacji. Urzekł mnie jego przepiękny zapach i moc cudownych właściwości. Jestem z nim już od paru ładnych lat i chyba nie zamienię go na nic innego.
Zdradzę wam kilka moich ulubionych zastosowań oleju kokosowego. Chociaż prościej było by napisać do czego go nie używam. ;-P
Olej kokosowy do pielęgnacji ciała.
Olej ten niesamowicie nawilża skórę, a że moja córcia jest posiadaczką skóry suchej codziennie namaszczam jej ciałko olejem kokosowym. Nie dość, że świetnie nawilża to również radzi sobie z wszelkimi zmianami alergicznymi oraz zmniejsza świąd, co jest dla nas niezwykle ważne.
Olej kokosowy do kąpieli.
Kiedy moja córcia była jeszcze noworodkiem, niemowlakiem do kąpieli dolewałam jej kilka kropel oleju kokosowego. Dzięki temu nie musiałam dodatkowo nawilżać jej delikatnej skóry.
Olej kokosowy do czyszczenia uszu.
Po każdej kąpieli przemywam mojej córci uszka, a dokładniej zewnętrzną ich część wacikiem nasączonym olejem kokosowym. ;-)
Peeling kawowy z olejem kokosowym.
Mój ulubiony, używam go do całego ciała, czasem nawet do twarzy. Jego przygotowanie jest banalnie proste. Zaparzam kawę z trzech łyżeczek. Fusy mieszam z olejem kokosowym i gotowe, peelinguje się. Ciało nie dość, że jest gładkie, jak to się mówi pupka niemowlaka to i obłędnie pachnie. Polecam. ;-)
Demakijaż z olejem kokosowym.
Olej kokosowy nakładam na całą twarz. Następnie namoczonym wcześniej w ciepłej wodzie wacikiem zmywam makijaż. Wszystko pięknie schodzi ;-)
Olej kokosowy zamiast kremu do rąk.
Moja skóra na dłoniach bywa często przesuszona, chyba taki ich urok ;-P Dzięki oleju kokosowemu są nawilżone i gładkie. Uwaga, a moje paznokcie wzmocnione :-D
Olejowanie włosów.
Raz na jakiś czas funduję sobie takie małe szaleństwo i nakładam olej kokosowy na wilgotne włosy, zostawiam go tak na około dwie godzinki. Oczywiście najlepiej było by na całą noc, ale gdzie ja i mycie włosów w ciągu dnia? Zwłaszcza kiedy dziecko w domu harcuje. ;-P Po tym czasie dokładnie myję włosy. Efekt? Włosy są gładkie, lśniące i po dłuższym stosowaniu przyciemnione ;-)
Słyszałam, że niektórzy używają oleju kokosowego do płukania ust (ssanie oleju). Ponoć wybiela zęby, wzmacnia organizm oraz usuwa toksyny z organizmu. Nie wiem, nie sprawdzałam i raczej nie będę sprawdzać. Chyba, że wy macie jakieś doświadczenia z płukaniem ust olejem, to pochwalcie się.
Jak widzicie olej kokosowy zastępuje mi wiele kosmetyków. Jestem ciekawa jak jest z wami? Macie jakieś doświadczenia z olejem kokosowym? A może macie jakieś ulubione oleje?
Buziaczki ;-*
Jeśli udało się Wam zobaczyć ten post, zostawcie po sobie ślad w komentarzu lub na facebooku, będzie mi niezmiernie miło. 😘
Bądź na bieżąco i polub stronę na facebooku. ;-)
👇
Zdrowe przekąski dla dzieci.
Dzieci uwielbiają przekąski, zwłaszcza te sklepowe, niestety. Jako, że staram się dbać o to, aby moja córka zdrowo się odżywiała serwuje jej przekąski, które sama przygotowuje. Wiedzcie, że zdrowe przekąski również mogą być smaczne. ;-)
Oczywiście nie wpadam w jakąś tam paranoję i zdarza się, że dam jej jakiegoś wafelka, batonika czy herbatniki. ;-)
Oto kilka moich propozycji na zdrowe przekąski dla dzieci.
Rodzynki.
Moja córcia je uwielbia i mogła by je jeść w ilościach hurtowych, co nie było by rozsądne i zdrowe. Dlatego daję jej garść rodzynek na przekąskę i ani grama więcej. Dlaczego? Choć rodzynki mają wiele wspaniałych właściwości, zwierają fruktozę, która może spowodować próchnicę w ząbkach naszych pociech. Także rodzynki tak, ale w małych ilościach. Fajnym pomysłem jest dodanie rodzynek do jogurtu greckiego, mojej córci taki wariant bardzo smakuje. ;-)
Suszone jabłka.
Te również są hitem w naszym domu, a że w tym roku jabłek jest pełniutko, (gałęzie pod ich ciężarem się uginają), co chwile je suszymy w suszarce do owoców. Co prawda długo to trwa, ale naprawdę warto, gdyż posiadają mnóstwo błonnika i innych cennych witamin i minerałów.
Pestki dyni.
Te również posiadają wiele cennych składników odżywczych, więc podawajmy je swoim pociechom, czy to solo, czy w owsiance. Niedawno dowiedziałam się, że pestki dyni pomagają w odrobaczaniu, tym bardziej warto. ;-)
Suszona dynia lub chipsy z dyni.
Sezon dyniowy w pełni, a że mamy ich pełno postanowiłam trochę z nią pokombinować. Próbowałam frytek z dyni, niestety nie smakowały mi, natomiast córci już tak (do momentu, aż nie ostygły). W drugiej kolejności zrobiłam chipsy z dyni i to było coś, co nam zasmakowało. Dynię obrałam wydrylowałam i pokroiłam w cienkie plasterki. Przyprawiłam ziołami i skropiłam olejem kokosowym. Piekłam w piekarniku, ale nie pamiętam ile to trwało. ;-P Innym, wydaje mi się, lepszym sposobem jest ususzenie dyni w suszarce do owoców, wtedy mamy pewność, że nic nam się nie przypali, a smak jest taki sam. ;-)
Chipsy z jarmużu.
O dziwo córci smakują, myślałam, że będzie nimi pluła po kątach, a tu taka niespodzianka. Pewnie dlatego je lubi, bo fajnie chrupią ;-P
Budyń jaglany.
Składniki:
- pół szklanki kaszy jaglanej,
- szklanka mleka roślinego,
- szklanka świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy,
- łyżka miodu,
- bakalie lub owoce do dekoracji.
Wykonanie:
Kasze jaglaną zalewamy wodą i odstawiamy na pół godziny, po tym czasie przepłukujemy i gotujemy do momentu, aż kasza wsiąknie cały płyn. Następnie do kaszy wlewamy świeżo wyciśnięty sok z pomarańczy, miód i blendujemy. Dekorujemy ulubionymi dodatkami.
Smoothie, koktajle, sałatki owocowe, ciasteczka owsiane i wiele, wiele innych, zdrowych przekąsek możecie podawać swoim pociechom. Oczywiście pod warunkiem, że chce się wam je przygotowywać, bo z tym różnie bywa. ;-P
No to jakie przekąski serwujecie swoim pociechom?
Buziaczki ;-*





