Parę dni temu po raz pierwszy zrobiłam zapiekankę makaronową z kurczakiem i szpinakiem, nie chwaląc się wyszła... no palce lizać. Dlatego jeśli nie macie pomysłu na obiad, naprawdę polecam. Dzieciom również zasmakuje ;-)
Składniki:
- duża podwójna pierś z kurczaka lub z indyka,
- 400g makaronu świderki,
- opakowanie mrożonego szpinaku,
- 2-3 ząbki czosnku,
- 200 ml śmietany 18%,
- pomidor,
- dwa opakowania sera mozzarella,
- sól, pieprz, ulubione przyprawy.
Wykonanie:
1. Filet z kurczaka lub indyka kroimy w kostkę, przyprawiamy ulubionymi przyprawami (ja odstawiłam go na kilka godzin do lodówki, aby przeszedł przyprawami, wy możecie pominąć ten krok).
2. Makaron gotujemy al dente.
3. Filet podsmażymy na patelni.
4. Czosnek kroimy i podsmażamy chwilę na masełku, dodajemy szpinak i podduszamy.
5. Do szpinaku dodajemy śmietanę i chwilę dusimy, doprawiamy solą, pieprzem i szczyptą gałki muszkatołowej.
6. Filet, makaron i szpinak przekładamy do jednej miski i łączymy ze sobą.
7. Naczynie żaroodporne smarujemy olejem, przekładamy do niego wcześniej wymieszany makaron z filetem i szpinakiem.
8. Mozzarellę kroimy w plasterki i układamy na wierzch.
9. Pomidor kroimy w plastry i układamy na serze.
10. Wkładamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i zapiekamy przez 20-25 minut.
Smacznego ;-)
Jeśli udało się Wam zobaczyć ten post, zostawcie po sobie ślad w komentarzu lub na facebooku, będzie mi niezmiernie miło. 😘
Bądź na bieżąco i polub stronę na facebooku. ;-) O tutaj 👇
Jestem tutaj
INSTAGRAM
WYSZUKIWARKA
DZASTINA.PL to blog parentingowy z domieszką lifestylu. Znajdziesz tu historie z naszego życia, moje przeżycia i przemyślenia związane z macierzyństwem, które nieziemsko daje mi w kość, ale kurcze lubię to. Lubię być mamą.
Co jeszcze tu znajdziesz? Artykuły na temat zdrowia i urody, czyli to co mnie interesuje i gotowania, które ostatnio tak bardzo mnie jara.
Kim jestem?
Jestem mamą taką jak ty, która czasem popełnia błędy i potrafi się do nich przyznać. Nie mam zamiaru mówić ci jak masz żyć i jak wychowywać swoje dziecko. To twoja sprawa, ale w każdej chwili, jeśli będziesz w dołku, bo macierzyństwo daje ci w kość, śmiało pisz.