Dzieciaczki około drugiego roku życia i powyżej nie dość, że są jeszcze bardziej ciekawe świata, to wszystkie zabawki szybko im się nudzą. Wiem to z własnego doświadczenia. Rodzice w tym czasie nie mają łatwego zadania, muszą kombinować jakie by tu zabawy dla dziecka zorganizować, aby były dla niego ciekawe i przy okazji go uczyły.
Mata aktywności.
Nie dość, że dziecko świetnie się bawi to przy okazji uczy się kształtów i kolorów. W zabawie chodzi o to, aby dziecko wskakiwało na powiedziane przez ciebie pole. Zaczynacie od kształtów, a gdy już je opanuje bierzecie się za kolory. Moja córcia była zachwycona i bawiła się znakomicie, co potwierdza uśmiech, uścisk i pocałunek, który od niej dostałam ;-)
Jak zrobić? Nic prostszego. Potrzebujesz duży blok techniczny, bądź bristol, taśmę klejącą, papier kolorowy samoprzylepny, nożyczki, ołówek.
Jeśli macie blok techniczny musicie połączyć karki ze sobą tak, aby utworzyły odpowiedniej wielkości matę (sklejamy taśmą klejącą). Z kolorowego papieru wycinamy odpowiednie kształty, w różnych kolorach i przyklejamy na matę.
Jak sami wiecie dzieci najlepiej uczą się przez zabawę, więc warto coś takiego wykonać. ;-)
Narty domowe.
Poprzez tą zabawę dziecko uczy się koordynacji, równowagi, sprawności, rozwija motorykę dużą.
Do stworzenia nart wystarczy kawałek kartonu lub listewki, szarfa, rajstopy lub gumka. Z tą zabawą zapoznałam się na jednym z wesel, kiedy to panie animatorki organizowały różnego rodzaju zabawy dla dzieci.
Nawlekanie makaronu na patyczki.
Zabawa ta doskonale rozwija motorykę małą. Dziecko w ten sposób trenuje koordynację i cierpliwość. ;-) Do zabawy potrzebujemy makaron rurki, kilka patyczków do szaszłyków, kawałek styropianu lub kartonik.
Do styropianu lub na odwrócony do góry dnem kartonik wbijamy patyczki. Dziecko ma za zadanie nawlec makaron na wszystkie patyczki. My kiedy jesteśmy na dworze nabijamy liście na cienki patyczek ;-)
Zabawy z nakrętkami.
Dzięki
tej zabawie dziecko uczy się kształtów i figur, ćwiczy motorykę małą.
Wystarczy na osobnych kartkach narysować odpowiednie figury, kształty.
Dziecko ma za zadanie układać zakrętki na krawędziach kształtów, figur.
Gniotek.
To jedna z najtańszych zabawek. Pamiętasz
ją z dzieciństwa? Ja tak. Fajnie się ją miętoliło, w ten sposób człowiek
się relaksował. Ostatnio zrobiłam go córci i jest zachwycona. Jeśli nie
wiecie jak zrobić go samodzielnie wystarczy zapytać wujka google. ;-)
A wy w co się bawicie ze swoimi dziećmi?
Jeśli udało się Wam zobaczyć ten post, zostawcie po sobie ślad w komentarzu lub na facebooku, będzie mi niezmiernie miło. 😘
Bądź na bieżąco i polub stronę na facebooku. ;-) O tutaj 👇
Jesień przede wszystkim zachwyca nas pięknymi kolorami, ale niestety to też pora, w której drastycznie skraca się czas spędzany na świeżym powietrzu. Warto więc pomyśleć jak ten czas wykorzystać w pełni ze swoim dzieckiem.
Oto kilka naszych jesiennych zabaw na świeżym powietrzu.
Spacer po ścieżce pełnej liści.
To w szczególności podoba się mojej córci, wtedy to się dopiero dzieje...
Zbieranie skarbów jesieni.
Liście, szyszki, gałązki upchane po kieszeniach moich i jej, no i w rękach oczywiście. Zdradzę wam, że te skarby jesieni nie są zbierane po to, aby zanieść je do domu i pochwalić się tatusiowi. One są po to, aby wyrzucić je wszystkie do strumyka i patrzeć jak wypływają po drugiej stronie mostka.
Latawiec z liści.
Wystarczy sznurek, patyk i kilka kolorowych listków. Moja córcia była zachwycona.
Skakanie
po kałużach.
Kto z nas w dzieciństwie tego nie robił? Wszyscy
skakali, założę się, że do dziś to robicie ze swoimi pociechami. ;-)
Bańki mydlane na wietrze.
Córcia uwielbia je gonić i łapać.
Grabienie liści.
Kto
by pomyślał, że przy tym może być, aż tyle frajdy, a zapewniam was u nas
jest co grabić. Ewelinka z chęcią mi pomagała i wynosiła w koszach lub
wywoziła w swoich taczkach liście, ale moja córcia nie było by sobą,
gdyby zostawiła stertę zgrabionych liści w spokoju, wskakiwała tam i to
nie raz, turlała się w nich i rzucała nimi. Nic więcej nie potrzeba, aby
dziecko świetnie się bawiło, prawda. Żałuję tylko, że nie miałam przy sobie telefonu, aparat poszedł by w ruch.
Nawlekanie
liści na patyk.
Potrzebny jest cienki, długi patyk i oczywiście
liście, które dziecko musi przebić i nawlec na patyk. Zabawa ta
pozytywnie wpływa na motorykę małą, koncentrację.
Jesień nie musi być nudna, wystarczy tylko chcieć i skorzystać z tego co daje nam natura.
A jakie są wasze pomysły na spędzanie czasu na dworze w jesienne dni?
Jeśli udało się Wam zobaczyć ten post, zostawcie po sobie ślad w komentarzu lub na facebooku, będzie mi niezmiernie miło. 😘
Bądź na bieżąco i polub stronę na facebooku. ;-) O tutaj 👇
Warto od samego początku wspierać rozwój motoryki małej dziecka poprzez różnego rodzaju zabawy. Możemy robić to nawet podczas codziennych domowych obowiązków. Czasem z pozoru niewinne zabawy, zajęcia, o których nie miałaś pojęcia mogą wspierać rozwój malutkich rączek.
Jestem tutaj
INSTAGRAM
WYSZUKIWARKA
DZASTINA.PL to blog parentingowy z domieszką lifestylu. Znajdziesz tu historie z naszego życia, moje przeżycia i przemyślenia związane z macierzyństwem, które nieziemsko daje mi w kość, ale kurcze lubię to. Lubię być mamą.
Co jeszcze tu znajdziesz? Artykuły na temat zdrowia i urody, czyli to co mnie interesuje i gotowania, które ostatnio tak bardzo mnie jara.
Kim jestem?
Jestem mamą taką jak ty, która czasem popełnia błędy i potrafi się do nich przyznać. Nie mam zamiaru mówić ci jak masz żyć i jak wychowywać swoje dziecko. To twoja sprawa, ale w każdej chwili, jeśli będziesz w dołku, bo macierzyństwo daje ci w kość, śmiało pisz.